Sprowadzenie Krzyżaków i podbój Pomezanii


Sprowadzenie Krzyżaków i podbój Pomezanii

O sprowadzeniu Krzyżaków i przyczynach tego brzemiennego w skutki zdarzenia historycznego pisano i polemizowano wiele w nauce. Wydaje się rzeczą niewątpliwą, że ani położenie księcia Konrada Mazowieckiego nie było beznadziejne, ani też sam pomysł nie był wynikiem wyłącznie zdobywczych zamiarów polskiego księcia. Pogranicze było bez wątpienia spustoszone przez najeźdźców pruskich, którzy posunęli swe gródki w najbliższe okolice Torunia Z drugiej zaś strony Konrad, zajęty od 1227 r. walką o tron krakowski, zaniedbywał sprawy pruskie i chętnie wyręczał się kim innym. Gdy Krzyżacy zwlekali z przybyciem, przyłożył nawet rękę do założenia innego zakonu rycerskiego — Dobrzyńców. Gdy zaś wreszcie w 1230 r. przybyli Krzyżacy, popierał ich wraz z innymi książętami polskimi.

W roku 1234 połączone siły Konrada Mazowieckiego, Henryka Brodatego, księcia Śląskiego, Świętopełka, księcia pomorskiego, i Krzyżaków pokonały Prusów z Pomezanii nad rzeką Dzierzgoń (Sirguna), Główne zasługi w zwycięstwie położył Świętopełk, który przejrzał podstęp Prusów. Po tym zwycięstwie Pomezania zaprzestała oporu i zgodziła się na szerzenie chrześcijaństwa. Krzyżacy odbudowali w tymże roku gród Kadzyn w Ziemi Chełmińskiej, strzegący jej północno-wschodnich rubieży i wznieśli gród Marienwerder, czyli Kwidzyn, zrazu na ostrowie wiślanym, potem zaś przenieśli go na wysoki brzeg pradoliny tam, gdzie dziś stoi miasto i katedra. Następnie kontynuowali podboje po¬suwając się wzdłuż Wisły, Noga tu, a potem Zalewu Wiślanego, tak aby mieć zawsze połączenie wodne ze swymi bazami na Ziemi Chełmińskiej. Tam bowiem w 1233 r. założyli miasto Chełmno i Toruń, tam gromadzili się krzyżowcy spieszący im na pomoc, stamtąd też płynęły zapasy dla nowo założonych zamków.

Już w 1237 r. założyli Krzyżacy nowy gród, Elbląg, blisko ujścia Nogatu do Zalewu Wiślanego, nad rzeką Elblążką (Elbląg), wypływającą z jeziora Druźno. W 1230 r. zbudowali Balgę, w 1254 r. — Braniewo, w 1255 r. — Królewiec, w 1265 r. — Brandenburg, czyli Pokarmin.

Jest jednak pewna luka w tym systematycznym posuwaniu się wzdłuż dróg wodnych. Krzyżacy zakładali swe zamki co 15—30 km. Od Grudziądza w Ziemi Chełmińskiej, który dzierżył Świętopełk, do Chełmna było około 25 km, od Grudziądza do Kwidzyna 30 km w linii prostej, od Kwidzyna do Elbląga wzdłuż Wisły i Nogatu — 65 km, od Elbląga do Fromborka 25 km, od Fromborka do Braniewa tylko 12 km, od Braniewa do Balgi 23 km, od Balgi do Brandenburga, czyli Pokarmina — 15 km, od Brandenburga do Królewca 20 km. Przeciętnie więc odległość od zamku do zamku wynosiła dzień drogi. Tymczasem między Kwidzynem a Elblągiem było 65 km. Otóż po drodze leżał gród Zantyr w odległości 22 km od Kwidzyna, należący do księcia pomorskiego Świętopełka i oddany przez niego w użytkowanie biskupowi Chrystianowi. Krzyżacy bez wątpienia mogli korzystać z niego i zatrzymywać się pod jego osłoną. Ale od Zantyru do Elbląga było aż 40 km i z natury rzeczy nasuwałaby się potrzeba zbudowania grodu właśnie w okolicy późniejszego Malborka. Jeżeli Krzyżacy nie wznieśli sobie od razu punktu oparcia na północno-zachodnim cyplu urodzajnej wysoczyzny pomezańskiej, to chyba dlatego, że ktoś im przeszkadzał. Na pewno nie przeszkadzali Prusowie. Nasuwa się więc przypuszczenie, że okolice te należały do Zantyru i podlegały książętom pomorskim. Książęta pomorscy mieli jakieś prawa i jakieś pretensje na prawym, pruskim brzegu Wisły. Np. Świętopełk po swoim wuju, możnowładcy polskim imieniem Żyra, dzierżył w Ziemi Chełmińskiej gród Pień nad Wisłą, na pewno z okolicznymi wsiami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>